Kochani,
przyszedł czas na ostatni post w tym roku...
Roku, który dla każdego z nas pełen był na pewno wyjątkowych
momentów, chwil radości i szczęścia, nieoczekiwanych zwrotów akcji, być może
strat, powrotów; nie obyło się bez słabszych dni ani decyzji, które okazały się
mylne. Jako że 2018 dobiega końca, będziemy teraz wracać myślami do jego
początków, aby podsumować, wyciągnąć wnioski i iść dalej. Razem ze starym
rokiem pożegnajmy nasze obawy, gniew, frustracje, a w miejsce tego napełnijmy
się nadzieją, wiarą, błogosławieństwami i marzeniami... J
| R.J.Palacio 365 dni cudowności. Księga wskazań pana Browne'a |
Nie życzę Wam, aby 2019 przyniósł szczęście. Życzę Wam natomiast,
aby udało Wam się być szczęśliwymi, niezależnie od rzeczywistości, w jakiej
przyjdzie Wam żyć.
Szczęśliwego Nowego Roku... bez obciążeń i balastów... Wolności
serca... Wolności od uprzedzeń i oceniania... Wolności od przeszłości,
wspomnień, urazy, złości, strachu i niechęci... Oby ten 2019 zapełnił Wasze
życia milionami czułych pragnień, ludzi, słów...
Zamiast ciągle na coś czekać- żyjmy, tak po prostu, właśnie
dziś i niezależnie od daty w kalendarzu, ponieważ i tak jest już o wiele
później niż nam się wydaje. I dziękujmy za to, co mamy, za każdy nowy dzień
oraz za każdy przeżyty wschód słońca.
Na koniec małe pytanie do Was... czy zmiana roku zawsze musi
nieść ze sobą jakieś głębsze zmiany w nas samych?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz