Moi mili,
czuję się w obowiązku, żeby Was przeprosić... Na samym początku tej przygody obiecałem dzielić się z Wami wspomnieniami oraz refleksjami przywiezionymi z różnych zakątków świata, a tymczasem zasypuję Was jedynie moimi luźnymi przemyśleniami lub zasłyszanymi gdzieś historiami.
Dzisiejszy wpis nie będzie (jeszcze) wyjątkiem, bowiem jutro swoje urodziny obchodzić będzie nasz wrocławski krasnal, Życzliwek. Już po raz trzynasty jego święto staje się okazją do rozważań nad sensem istnienia Dnia Życzliwości. Wszakże, czy nie powinien być on chlebem powszednim każdego człowieka? Nie chodzi tu przecież o to, aby być życzliwym wyłącznie przez jeden dzień w roku... Gorąco zachęcam Was, abyście przystanęli jutro choć na krótką chwilę, zwolnili tempo i spróbowali nadać cieplejszych odcieni tej mroźnej atmosferze, która otacza nas już wszem i wobec. Wcale nie potrzeba wiele: wystarczy obdarować uśmiechem napotkanego przechodnia, nieść pomoc, choćby najdrobniejszą, nie oczekując niczego w zamian.
Zauważyliście już pewnie, że jestem przeciwnikiem nieustannego pędu życiowego, w którym coraz bardziej się pogrążamy i który zaślepia nasze myśli, nasze wartości. Przychodzi mi teraz do głowy
takie pytanie: zastanawialiście się kiedykolwiek, choćby przez ułamek sekundy, nad sensem dawania? Przecież to, co dajemy, rośnie również w nas- przekazując dobro światu, niejako sami się nim wypełniamy. Nie mówiąc już o tym, że czynione przez nas dobro naprawdę wraca, zaskakując nas niejednokrotnie.
Może nam się wydawać, że to bzdura, że coś tak banalnego jak uśmiech czy dobre słowo nie mają żadnej siły sprawczej. Otóż, nic bardziej mylnego... Wszystko zaczyna się właśnie od tych malutkich kroczków. Jak nasiona roślin zgubione przez ptaka gdzieś w locie tak i każdy nasz najdrobniejszy uczynek mają szansę przerodzić się w coś o niewyobrażalnej sile. Oczywiście pod warunkiem, że spadną na żyzną glebę, a ktoś będzie o nie dbał i je podlewał. I właśnie dlatego inicjatywa Dnia Życzliwości jest tak bardzo potrzebna światu. Musimy jednak pamiętać, że jest to jedynie dzień siewu, a na tym praca nigdy się nie kończy.. W myśl takiego rozumienia należałoby bowiem kultywować tę ideę i nie poprzestawać tylko na jednym uśmiechu. Potrzeba nam walczyć, choćby i z wiatrakami, o to, aby siła naszego uśmiechu nie zagubiła się gdzieś po drodze, tylko aby podążała wciąż dalej i dalej przed siebie.
Postarajcie się wcielić te myśli w życie, ciesząc się każdym nowym dniem.
Błogosławionego tygodnia, kochani!
PS Tegorocznym motywem przewodnim jest: "Życzliwość podaj dalej!". Nie ma ani chwili do stracenia, bierzmy się zatem do pracy już dziś, bo, parafrazując słowa Alberta Schweizera, życzliwość to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli.
#Podajdalej!
Podaj dalej również informację o zbliżających się Światowych Dniach Młodzieży :)
![]() |
| https://panama2019.pa/es/inicio/ |


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz